Odcinek  46

Golf Park Białystok

pole 6-dołkowe

Dolna 97, 15-697 Białystok 885 812 812 biuro@bialystok.golf bialystok.golf Nie

Powrót Poprzednie Następne

Zima tego roku dała się wszystkim we znaki. Śniegu było tyle, że nie można było grać. Na polach golfowych pojawiały się jedynie bałwany. Wszyscy pasjonacie naszego sportu mają zawsze nadzieję, że nie będą z nimi mieć za często do czynienia. W końcu jednak przyszła wiosna. Roślinność zaczęła budzić się do życia. Wszystko zaczęło się powoli zazielenieć nic więc dziwnego, że w ekipie Golfowej Geografii Polski kiełkowała potrzeba ruszenia w Polskę w poszukiwaniu nowych golfowych wyzwań.

Postanowiliśmy tym razem pojechać w dziewicze, jeśli chodzi o dyscyplinę sportu, która stała się naszą pasją, tereny Polski. Mowa oczywiście o Podlasiu, gdzie golf był do tej pory traktowany po macoszemu. Z tym większą więc radością przyjęliśmy zaproszenie do Białegostoku, gdzie powstało podobno miejsce atrakcyjne dla każdego golfowego zapaleńca. Do tej wyprawy zachęcał nas Piotrek Misiewicz, który poza prowadzeniem w doskonały sposób Klubu Golfowego w Józefowie, postanowił również działać na rzecz rozwoju golfa w swoim rodzinnym mieście. Piotr, wykorzystując swoje dotychczasowe doświadczenie, wspierał lokalne środowisko w temacie budowy obiektu. Teraz zajmuje się także jego zarządzaniem.

Ruszyliśmy z Warszawy drogą, która jest wymarzona, jeśli chodzi o takie jednodniowe, poranne wypady. Autostrada, której nawierzchnia ciągle kusi do szybkiej jazdy, sprawiła, że dystans między stolicą kraju, a stolicą Podlasia pokonaliśmy w rekordowym jak dla nas czasie. Po drodze rozmawialiśmy o tym, jakim błogosławieństwem dla polskich golfistów są symulatory. Dzięki nim żadna najbardziej sroga zima nie może przeszkodzić w uprawianiu naszego ulubionego sportu. Poza tym zaczęliśmy dyskutować na temat inicjatyw, które mogą przekonać niektóre lokalne władze, by doceniły w końcu golf. Dzięki temu mogłyby powstać w każdym szanującym się mieście małe pola golfowe, które wpłynęłyby na rozwój tej olimpijskiej dyscypliny. Jechaliśmy właśnie do miejsca, gdzie ta idea się ziściła. Zjechaliśmy z autostrady i po paru minutach zbliżaliśmy się do nowo powstałego miejskiego ośrodka sportowego w Zawadach. To urocza dzielnica w Białymstoku. Już z daleka oczarował nas świetnie zaprojektowany nowoczesny budynek, a przed nim wspaniałe korty do gry w padla i boisko piłkarskie. Gdy zaparkowaliśmy po drugiej stronie ujrzeliśmy bardzo malowniczo umiejscowione pole golfowe.  Weszliśmy do domku klubowego, by spotkać się z osobami, które na co dzień zawiadują tym miejscem. Na początku poczęstowano nas kawą. Była pyszna. Siedliśmy w przestronnej sali z widokiem na najtrudniejszy dołek na polu. Jak się okazało w późniejszej rozmowie jest to dołek numer 6, jedyne na polu par 4. Wymaga ono dobrych golfowych umiejętności ze względu na dość duży zbiornik wodny i pokaźny bunkier. Mogliśmy się o tym sami przekonać, ale zanim do tego doszło przeprowadziliśmy kilka rozmów.

O Golf Park Białystok opowiadali nam Magdalena Kossakowska, menadżerka z dużym doświadczeniem zdobytym na podlaskim rynku, odpowiadająca za cały projekt oraz golf supervisor – trener Hubert Mentryba, który jest odpowiedzialny za sportową działalność tego miejsca. Z tego co nam przekazali dowiedzieliśmy się, że Golf Park Białystok działa od 4 października 2025. Mimo tak krótkiego okresu udało im się skłonić 100 osób, by stali się członkami ich klubu. Ta liczba z dnia na dzień rośnie. Nie powinno to nikogo dziwić, bo jak już wspomnieliśmy to pierwszy taki golfowy ośrodek na Podlasiu. Zjawiają się na nim golfiści z całego tego regionu. Hubert był pozytywnie zaskoczony, że na pierwszym turniej dla totalnych beginnersów pojawiło się 30 osób. Dzięki temu rokowania na przyszłość są bardzo dobre. Magdalena Kossakowska podkreśliła, że pole golfowej jest częścią świetnie zaprojektowanego kompleksu sportowego w Zawadach. Powstanie tego miejsca łączy się niewątpliwie z pasją prezydenta miasta Białystok pana Tadeusz Truskolaskiego, który aktywizuje mieszkańców do golfowych zajęć i propaguje ten sport na wszystkie sposoby. Uczestniczy we wszystkich turniejach i jest najważniejszym ambasadorem tego golfowego przystanku. Sam pomysł na budowę obiektu był inicjatywą lokalnego środowiska golfowego. Golfiści złożyli w tej kwestii projekt obywatelski. Kolejną osobą związaną mocno z tym miejscem jest Michał Probierz. Mieliśmy szczęście spotkać go podczas krótkiej wizyty. Dużo opowiadał nam o tym, jak świetnie prowadzony jest ten klub i zachęcał wszystkich do odwiedzenia Golf Park Białystok.

Magdalena Kossakowska i Hubert Mendryba z dumą opowiadali nam o zajęciach, które odbywają się w tym golfowym zakątku. Dwa razy w tygodniu prowadzone są treningi dla pań, które rozpoczynają przygodę z golfem. Poza tym są organizowane regularne zajęcia dla dzieci i młodzieży. Liczba uczestników ciągle rośnie. Zabawa w golfa zaczyna się bardzo wcześniej. Na polu pojawiają się już 6 letnie dzieci. Nasi rozmówcy podkreślili, że obiekt prowadzi działalność całoroczną, dzięki symulatorom, które pozwoliły przetrwać im ciężką zimę. Na Podlasiu ten okres roku jest szczególnie mroźny. Magdalena Kossakowska w ramach promocji miejsca, który się opiekuje opowiadała nam o tym, że przestronność domku klubowego otwiera szereg innych możliwości. W domku organizowane mogą być spotkania rodzinne i korporacyjne. Przy okazji rozmaitych celebracji ważnych wydarzeń może być zorganizowana także akademia golfa. To integruje zawsze wszystkich i jest atrakcyjnym dodatkiem do każdego spotkania.

Na koniec naszej rozmowy wyszliśmy w końcu pograć. Byliśmy pod dużym wrażenie tego, co zobaczyliśmy. Wspaniale zaprojektowana strzelnica i świetnie utrzymane sześciodołkowe pole. Pięć dołków jest par 3, oprócz jednego, o którym wspomniałem wcześniej. Ma 130 metrów i jest złamany, dlatego trzeba użyć innych kijów niż wedge.  Rekord pola należy do Radka Bajora, który na turnieju otwarcia zagrał 6 uderzeń poniżej par. Podczas tych rozgrywek odnotowano również jedno hole-in-one. Warto tu się pojawić by pokusić się o podobne dokonania.  My próbowaliśmy, ale bez skutku. Może następnym razem to się uda. Będziemy tu niejednokrotnie wracać